kwietnia 29, 2019

Cien Food for Skin | Wygładzający żel-peeling do mycia ciała


Jakiś czas temu do Lidla weszła nowa seria kosmetyków Cien Food for Skin. Opinie na temat tych produktów są różne, ale głównie z przewagą na NIE. Nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała ich na własnej skórze. Skusiłam się na kosmetyk do pielęgnacji ciała a mianowicie WYGŁADZAJĄCY ŻEL-PEELING DO MYCIA CIAŁA.



CIEN FOOD FOR SKIN to nowa linia kosmetyków wegańskich marki Cien. Kosmetyki te nie zawierają produktów pochodzenia zwierzęcego, nie były testowane na zwierzętach, a jednocześnie co najmniej 90% ich składu to składniki naturalne. W produktach CIEN FOOD FOR SKIN łączymy kuchenne inspiracje i składniki bogate w witaminy, minerały i antyoksydanty, ponieważ Twoja skóra zasługuje na przyjemną i naturalną pielęgnację.

Ekstrakt z liści herbaty bogaty w polifenole, witaminy z grupy B i C. Działa antyoksydacyjnie i przeciwstarzeniowo. Przyspiesza metabolizm tłuszczów, chroniąc przed cellulitem. 


Usuwa zanieczyszczenia i złuszcza martwy naskórek. Intensywnie i przyjemnie wygładza skórę poprawiając jej jędrność. Optymalnie nawilża i przywraca uczucie odżywienia skóry. Ujędrnia i poprawia sprężystość skóry. Przywraca jej elastyczność i wspomaga regenerację. Nie pozostawia uczucia napięcia i ściągnięcia skóry. Orzeźwia i odświeża. 


Żel otrzymujemy w tubce o pojemności 200 ml. z zamknięciem typu klik. Szata graficzna utrzymana w zielonych i czarnych kolorach, bez wydziwień. Prosto i na luzie. 

Konsystencja żelu średnio gęsta, zapach słabo wyczuwalny niezbyt przypadł mi do gustu.


Peeling posiada bardzo delikatne drobinki złuszczające, których nie ma zbyt wiele. Ciężko rozprowadza się go na ciele, mało wydajny, kiepsko zdziera martwy naskórek. Zaliczyłabym go bardziej do żeli pod prysznic niż do peelingów. Taki kiepski średniaczek, raczej nie sięgnę po niego więcej. 

A wy już wypróbowaliście kosmetyki Cien Food for skin?
Jakie macie na ich temat zdanie?

29 komentarzy:

  1. Na pewno traktowałabym go jak zwykły żel. Jeśli chodzi o peelingi to muszę mieć mocne zdzieraki. Nie skuszę się.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj znam lepsze peelingi, jednak ta linia Lidlowa najbardziej mnie interesuje

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba jednak skusiłąbym sie na podobny produkt ale nie z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nic nie próbowałam z tej firmy, nie mam w pobliżu Lidla. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze tej nowej linii nie próbowałam, ale teraz wiem, że na peeling się nie zdecyduję 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ich krem do rąk w zapasie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam balsam i serum do ciała....zdecydowanie nie polecam. Widzę że cała ta seria jakaś taka średnia...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda ze te kosmetyki nie sa dostepne w naszych Lidlach, chetnie sama bym je poznala :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nic z tej serii nie miałam :) i nie wiem czy się skuszę skoro okazał się takim średniakiem :O

    OdpowiedzUsuń
  10. tak czułam, że ta seria to może być taki średniak

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji przetestować tego produktu. Z cien food fot skin miałam tylko maseczki do twarzy :) Raczej nie kuszę się na tą linię właśnie ze względu na nie pochlebne opinie. Chodź inne produkty z cien jak odżywki do włosów czy szampony bardzo sobie chwalę :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem szczerze, że nie znam tej firmy 🤔❤❤

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego kosmetyku. Ale z checia poznam. Śliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze te żele w tubce jakoś wydają mi się nie do końca wydajne :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tej serii mam w domu tylko maseczki, ale leżą i na razie czekają w zapasach na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  16. za każdym razem w tym sklepie przyglądam się tym kosmetykom, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety chyba bym po niego nie sięgnęła, lubię mocne zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Peelingi bardzo lubię z marką jeszcze się nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie próbowałam jeszcze ani jednego kosmetyku tej marki, jakos mi do nich nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie wczoraj stwierdziłam, że muszę się zaopatrzyć w jakiś peeling do ciała :D I już widzę, których mam unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam te kosmetyki Cien Food for skin w Lidlu, ale skusiłam się tylko na płyn micelarny, który jest całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
  22. Też uważam, że ten peeling to bardziej taki żel pod prysznic. Bardzo drobne drobinki, które nie dają rady usunąć martwego naskórka. Zapach jest przyjemny. Z tej serii mam jeszcze krem do rąk, który jest okej do szybkiego użycia w ciągu dnia - szybko się wchłania i coś tam nawilża :) Miłego dnia! 😊

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie wypróbuję go

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię kremy do rąk z tej serii, a peelingu jeszcze nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Coraz wiecej slysze o tych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzadko sięgam po kosmetyki tej marki, ponieważ do tej pory nie było jeszcze takiego, który by mnie jakoś wybitnie urzekł ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nie miałam nic z tej serii. Ale jakoś mnie do niej nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam kiedys z tej firmy masełko do ciała :) musze kupic wiecej!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że odwiedzasz mój blog.

Copyright © lubietestowac , Blogger