stycznia 23, 2020

Pielęgnacja ciała z kosmetykami Zielone Laboratorium | Peeling do ciała oczyszczająco-detoksujący | Odżywcze masło do ciała | Topestetic.pl

Pół roku temu po raz pierwszy sięgnęłam po kosmetyki a właściwie po kosmetyk marki Zielone Laboratorium. Było to masło do ciała poprawiające koloryt skóry, o którym pisałam wam TU. Kosmetyk tak mnie zachwycił, że postanowiłam wypróbować kolejne. W sklepie Topestetic.pl zamówiłam dwa produkty marki Zielone Laboratorium - peeling oraz odżywcze masło do ciała. Jak się sprawdziły i czy zachwyciły mnie jak poprzedni kosmetyk dowiecie się już za chwilę. 

Peeling do ciała, masło do ciała

Zielone Laboratorium. Peeling do ciała oczyszczająco-detoksykujący - Rozmaryn i pietruszka

Peeling delikatnie złuszczający martwy naskórek oraz oczyszczający skórę z zanieczyszczeń. Ścierające drobinki soli z Kłodawy dodatkowo są naturalnym źródłem mikroelementów (magnez, cynk, żelazo, potas), natomiast rozmaryn i pietruszka łagodzą podrażnienia skóry oraz niwelują cellulit. Formuła produktu wzbogacona została o naturalne oleje roślinne ze słodkich migdałów oraz słonecznika, które skutecznie obudowują barierę hydrolipidową i zabezpieczają przed przesuszeniem. Całość dopełniają olejki eteryczne, które odświeżają oraz orzeźwiają skórę. Skóra w efekcie zachwyca niesamowitą gładkością i czystością. Kosmetyk odpowiedni dla wegan.


Wskazania:

- każdy rodzaj skóry
- oczyszczenie
- usunięcie martwych komórek naskórka
- detoksykacja
- suchość, utrata nawilżenia
- cellulit
​- skłonność do podrażnień

Zastosowanie:

Peeling aplikować na suchą lub zwilżoną skórę ciała. Wykonać masaż i obficie spłukać wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu. Nie używać na zranioną skórę!

Składniki:

Sól kamienna z Kłodawy, oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, rozmaryn, pietruszka, olejek limetkowy, olejek lemongrassowy, olejek bergamotowy.

Skład:

Sodium Chloride, Caprylic/capric Triglyceride, Glyceryl Stearate Se, Olea Europaea (olive) Husk Oil, Olea Europaea (olive) Fruit Oil, Tocopherol, Helianthus Annuus (sunflower) Seed Oil, Citrus Aurantifolia (lime) Oil, Citrus Aurantium Bergamia (bergamot) Fruit Oil, Cymbopogon Schoenanthus (lemongrass) Oil, Petroselinum Crispum (parsley) Leaf Powder, Rosmarinus Officinalis Powder, D-Limonene, Citral, Linalool


Peeling otrzymujemy w plastikowym słoiczku o pojemności 350 g. Szata graficzna opakowania typowa dla produktów marki Zielone Laboratorium - czarna etykieta, kolorowe napisy oraz średniej wielkości logo marki. 


Peeling w kolorze limonkowym ma nieziemski zapach! Pachnie orzeźwiająco z wyczuwalną nutką rozmarynu - zakochałam się w tym zapachu od pierwszego użycia.


Konsystencja produktu przypomina papkę pełną drobinek peelingujących. Jest lekko oleista, dzięki czemu łatwo rozprowadza i można z powodzeniem stosować go na suchą skórę ciała. Oczyszczająco-detoksujący pelling do ciała zaliczyłabym do tych średnio szorstkich zdzieraków. Dobrze peelinguje i złuszcza martwy naskórek, ale bez mocnego tarcia, którego większość nie lubi. Ja osobiście uwielbiam mocne zdzieraki, ale ten nieco delikatniejszy bardzo przypadł mi do gustu. 

Peeling Zielone Laboratorium po za świetnym oczyszczaniem i złuszczaniem martwego naskórka, działa również nawilżająco nawilżająco i regenerująco. Po wykonaniu peelingu skóra jest gładka, miękka i delikatna w dotyku. Pozostaje na niej lekka tłusta warstwa a co za tym idzie nie ma uczucia ściągnięcia skóry, które często występuje po wykonaniu peelingu oraz nie ma konieczności sięgania od razu po balsam czy masło do ciała. Ja jednak sięgam po niego automatycznie, bo weszło mi to już w krew. 

Zielone Laboratorium. Odżywcze Masło Do Ciała - Jabłko i Lawenda.

Masło intensywnie nawilżające, natłuszczające i wygładzające skórę ciała. Wspomaga odnowę i regenerację naskórka. Bogactwo naturalnych składników dogłębnie kondycjonuje skórę. Masło kakaowe i masło shea zwiększają elastyczność naskórka, polepszają jej odporność na negatywne czynniki zewnętrzne, a także zapobiegają rozstępom oraz koją podrażnienia. Formuła wzbogacona została o olejki eteryczne - grejpfrutowy, cynamonowy i lawendowy, które działają na skórę odmładzająco, wygładzająco, przyspieszają regenerację oraz wykazują działanie antycellulitowe. Skóra po aplikacji zachwyca miękkością i doskonałym nawilżeniem! Odpowiedni dla wegan. 


Wskazania:

- suchość 
- podrażnienia
- zapobieganie rozstępom
- cellulit
- utrata jędrności, elastyczności
- ochrona przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych

Zastosowanie:

Wmasować masło w skórę ciała, gdy tylko zachodzi potrzeba.

Składniki:

Masło kakaowe, masło shea, olejek grejpfrutowy, olejek cynamonowy, olejek lawendowy, sok z jabłek.

Skład:

Aqua, Theobroma Cacao (cocoa) Seed Butter, Glycerin,butyrospermumparkii(shea)butter,caprylic/capric Triglycerides, Glyceryl Stearate Citrate, Sodium Acrylates Copolymer, Lecithin, Tocopherol, Citrus Grandis (grapefruit) Peel Oil, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Lavandula Angustifolia Herb Oil, Pyrus Malus (apple) Fruit Juice, Phytic Ac., Sodium Hydroxide, Sodium Citrate, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Ac., Benzyl Alcohol, Limonene, Citral, Linalool, Benzyl Benzoate, Eugenol, Cinnamal.


Odżywcze masło do ciała jabłko i lawenda otrzymujemy w plastikowym słoiczku o pojemności 250 ml. Grafika podobna do peelingu, o którym pisałam wam wyżej. Pod czarną zakrętką skrywa się foliowe zabezpieczenie, które chroni kosmetyk. Dzięki niemu mamy pewność, że nikt wcześniej nie zaglądał do środka :D


Zapach jabłka i lawendy mnie bardziej przypomina zapach jabłecznika a gdzieś tam w tyle wyczuwalna jest delikatnie lawenda, jakby na stole stało świeżo upieczone ciasto a gdzieś dalej stał bukiet świeżej lawendy. Całe to połączenie pachnie bardzo ładnie i działa na mnie niezwykle relaksująco. 

Masło do ciała ma gęstą, zbitą konsystencję, która przypomina średnio miękkie masło. Po kontakcie ze skórą nieco zmienia swoją konsystencję na bardziej miękką i nieco lżejszą, dzięki czemu rozprowadza się na skórze łatwo i przyjemnie, niemal natychmiast się wchłaniając. Masło zaliczyłabym do kosmetyków ciężkich i treściwych, więc jako wieczorna pielęgnacja sprawdzi się rewelacyjnie. 




Odżywcze masło do ciała intensywnie nawilża skórę, wygładza i delikatnie ją natłuszcza [ pozostawia delikatną, wyczuwalną tłustą warstwę na skórze ] Już po pierwszym zastosowaniu czuć różnicę - skóra jest miękka, odżywiona, nawilżona i gładka. Po dłuższym stosowaniu widoczna jest regeneracja skóry oraz poprawa jej kondycji.


Kolejny raz nie zawiodłam się na kosmetykach marki Zielone Laboratorium. Z miłą chęcią sięgnę po kolejne ich kosmetyki. A może Wy mi coś polecicie?


Kosmetyki marki Zielone Laboratorium możecie zamówić w sklepie Topestetic.pl, który oferuje najlepsze dermokosmetyki światowych marek, służy fachową poradą kosmetologów, którzy dobiorą wam kosmetyki idealne do potrzeb waszej skóry. Sama chętnie korzystam z ich porad i zawsze kosmetyki są trafione w punkt! Przypomnę również, że wysyłka i zwrot w sklepie Topestetic.pl jest zawsze darmowa a do każdego zamówienia otrzymujecie próbki oraz gadżety. 


Znacie kosmetyki marki Zielone Laboratorium? Macie wśród nich swojego ulubieńca? Wolicie masła czy balsamy do ciała? 

24 komentarze:

  1. Wonderful photos and interesting post dear!
    Have a lovely day! Dilek 

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ta marka. Gdy będę miała okazje na pewno w przyszłości sięgnę po kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te kosmetyki ciągle jeszcze są przede mną. Muszę je w końcu poznać!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam to masełko i maskę z białą glinką, penie jeszcze inne kosmetyki tej marki ale dano temu, mają dobre składy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maska z białą glinką brzmi ciekawie. Chętnie wypróbuję.

      Usuń
  5. jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy, ale na oba mam ochotę, chciałabym je poznać osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Peeling raczej nie dla mnie, moja skóra niezbyt lubi się z tymi solnymi, ale masło mnie ciekawi :). Zresztą ogólnie lubię ich produkty, a kilka już miałam okazję poznać i jeszcze mnie nie zawiodły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie zapach masełka musi być bardzo apetyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jabłko lawenda?? Albo to musi fantastycznie pachnieć..A zapach peelingu - cóż..ciekawy..

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam o tej marce i sporo się o niej naczytałam ale sama jeszcze jej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyków tej marki jeszcze nie miałam, ale od pewnego czasu mocno mnie kuszą, tylko nie wiem od czego zacząc swoją przygodę z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oba kosmetyki wyglądają bardzo zachęcająco, a ich zapachy wydają się być bardzo w moim guście, więc z chęcią kiedyś po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej marce, ale jeszcze nie stosowałam tych kosmetyków. chyba pora je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Peeling jest mega fajny. Coś dla mojego ciała. Z checie zakupie go na tej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze, to ani jedno ani drugie :/ Czuję się po nich źle ;/

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że odwiedzasz mój blog.

Copyright © lubietestowac , Blogger