Cześć.
Dawno mnie tu nie było, oj bardzo dawno..
No cóż, tak jakoś wyszło.
Wiele spraw na głowie, przeprowadzka, remont itp., przez co na jakiś czas zapomniałam o blogu.;/
Alę obiecuję to już się nie powtórzy. O nie, nie! :D
Wracam do Was w nowym roku, z nową mocą i nowymi notkami.
Na początek blog przejdzie metamorfozę, a później ruszamy już pełną parą!
Do następnej notki :)
Jakiś czas temu wraz z moją córcią otrzymałyśmy do zrecenzowania produkty od firmy SKARB MATKI , za co bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy.
Otrzymałyśmy aż trzy pełnowartościowe produkty o których pisałam TU.
Jako pierwsza w kolejce do rzetelnej recenzji jest DELIKATNA PIANKA.
Recenzja.
Kąpiel w pianie..?
Jeśli w wielkiej pianie to tylko z Pianką od Skarbu Matki.!
Od producenta.
Delikatna pianka do mycia Skarb Matki, łagodnie oczyszcza i nawilża skórę ciała i twarzy. Zawiera pochodne oliwy z oliwek, glicerynę oraz łagodne substancje myjące powierzchniowo-czynne. Dzięki formie pianki umożliwia precyzyjną i delikatną higienę ciała, nie naruszając przy tym naturalnego pH skóry. Zalecana do codziennego stosowania. Wyrób posiada atest Państwowego Zakładu Higieny oraz opinię IMiDz.
* nie zawiera mydła
* zawiera naturalną oliwkę
* lekko natłuszcza i nawilża
* doskonale myje nie podrażniając delikatnej skóry dziecka
* idealna do masażu przy każdej kąpieli
* bez barwników
* polecana dla dzieci i dorosłych ze skłonnością do alergii
Z kosmetykiem w formie pianki spotkałam się po raz pierwszy, mimo iż od siedmiu miesięcy jestem mamą, a wcześniej byłam niania.
Zacznijmy od opakowania. Wygodna plastikowa buteleczka, z bardzo, bardzo praktyczną pompką dzięki której produkt łatwo się dozuje w ilości odpowiedniej do kąpieli dziecka.
Wcześniej inne produkty rozlewały mi się, butelki były upaćkane a co najgorsze, zawsze wlewałam do wanienki zbyt wiele produktu, przez co moja Niunia nurkowała w górze piany :P
Dzięki praktycznej pompce - problem znikł! ;)
Dodatkowo posiada zabezpieczenie 'przed dziećmi', aby nasze urwisy przypadkiem nie wycisnęły calej pianki podczas zabawy ;)
Pianka. Sama pianka przypomina mi chmurkę ;D
Delikatna, łagodna, gęsta o przyjemnym zapachu pianka doskonale myje ciało naszego maluszka. Nie rozpuszcza się od razu, łatwo się spłukuje. Skóra mojego maluszka jeszcze długo przyjemnie pachnie i co najważniejsze nie podrażnia .
Dziś recenzja, która powinna pojawić się już dawno temu.
No, ale z racji iż mam ograniczony limit internetu dodaję notki jak dodaje.
Mam tylko 7 GB na cały miesiąc, co jest winą mojego męża, który stwierdził iż takowy limit mi wystarczy - a nie wystarczy!
Apropo, gdybym chciała zwiększyć limit u swojego operatora, to czy będę musiała ponieść tego jakieś koszty.. może się orientujecie? ;)
Dobra, dobra.
Dość już o moim internetowym limicie czas na recenzję ;)
To już ostatnia recenzja produktów, które otrzymała moja córcia do testów dzięki uprzejmości firmy Mam.
Mam Bite & Relax Phase 1
Krótkie przypomnienie.
Mam Bite & Relax Phase 1 to mini gryzak zaprojektowany specjalnie dla dzieci w pierwszej fazie ząbkowania. Zapewnia szybką ulgę szczególnie w okolicy przednich zębów.
*4 struktury powierzchni i 2 rodzaje materiału
zapewniają urozmaicenie podczas gryzienia.
*Bardzo miły i ultralekki idealny poza domem,
optymalny dla dzieci od 2 miesiące życia.
Dostępny w trzech kolorach
*różowy
*niebieski
*zielony
Cena: 22,50
Recenzja:
Chociaż gryzak przeznaczony jest dla dzieci od 2 miesiąca życia, moja córcia dopiero po skończeniu 3 miesiąca się do niego przekonała.
Na początku miała z nim malutkie problemy. Chciała używać go bardziej jako smoczka, ale i tak się nie dało:P
Oczywiście nie poddawałyśmy się i metodą prób i błędów Lenka załapała że gryzaczek służy właśnie do gryzienia i ciamkania a nie do ssania.
Od razu na twarzy mojej córci pojawił się wielki uśmiech.
Gryzaczek jest naprawdę ultra lekki a do tego posiada pojemniczek, dzięki któremu mogę wszędzie go ze sobą zabrać bez obawy że się zabrudzi.
Mogę w nim również wygotować gryzaczek, gdy tylko się zabrudzi.
Dzięki Mam Bite&Phase 1 maluszek trenuje też chwytanie i wkładanie do buzi.
Jak dla Nas, jest to gryzaczek i zabawka idealna.
Przynosi szybką ulgę, gdy swędzą i bolą dziąsła.
A jak fajnie można sobie nim pomachać, i do niego pogadać ;D
TAKI MAŁY, TAK WIELE ZASTOSOWAŃ, TAK CIESZY!!!!
Foto relacja.
Na załączonych zdjęciach Lenka miała 3 miesiące.
Jak widać Lenka bardziej wolała trzymać gryzaczek.
Cześć. Jestem Joanna mam 30 lat i jestem szczęśliwą mężatką oraz mamą dwóch wspaniałych córek. Uwielbiam kosmetyki, kocham kawę miłością bezgraniczną oraz pasjonuję się ogrodnictwem.