Testmetoo

Cześć!
Sporo czasu minęło od naszego ostatniego spotkania i mojego ostatniego wpisu.
Cóż, jakoś nie było czasu na prowadzenie dwóch blogów, więc na jakiś czas opuściłam blogspota...
No, ale już wróciłam i puki co będę dodawać wpisy jak często się da! :D


Wróćmy zatem do tematyki bloga...
Oto co dziś odebrałam w kiosku Ruchu.

Paczucha od TestMEToo :D


A w niej płyn do prania, który bardzo nam się przyda.
Moje dziecko przebiera się chyba z 10 razy na dzień, więc
od jutra będzie testowanie pełną parą :D






Opis produktu:
Płyn do prania w pralkach automatycznych szczególnie polecany do prania tkanin białych i w jasnych kolorach.

Skład:
5-15% anionowe środki powierzchniowo czynne, <5% niejonowe środki powierzchniowo czynne, mydło, enzymy, Benzisothiazolinone, Methylisothiazolinone, kompozycja zapachowa, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Linalool.




Na koniec dodajemy swoje zdjęcie abyście nie zapomnieli jak wyglądamy :D
Pozdrawiamy Asia i Lenka




Kapsułkowe szaleństwo, czyli pranie z Vizirem

Cześć.
Pewnie jak większości z Was, mnie również udało się załapać się do testów Kapsułek Vizir z TRND.
Aaaa... nadal jestem w szoku że się załapałam! :DD

Mała fotorelacja z otwarcia cudownej paczuszki.
Jak widać, moja mała pomocnica również aktywnie uczestniczyła w tym wydarzeniu.


Dziś zrobiłam pierwsze kapsułkowe pranie.
Odczucia:
Zacznijmy od tego iż wcześniej nie miałam doczynienia z kapsułkami.
Więc wrzuciłam jedną do bembna, przykryłam praniem i włączyłam 'start'
Siedzę sobie i gapię się w wirujące pranie, a w mojej głwie tylko dwie myśl.
1.Czy kapsułka na pewno się rozpuści? <myśli>
2.A co jak mi się coś zatka? :P
No nic, jak włączyło się 'start' to trzeba czekać na 'stop' i automatyczne otwarcie drzwiczek pralki automatycznej.
Po godzinie biegnę do łazienki otwieram pralkę i sprawdzam co tam się wydarzyło..
Pranie ok, czyściutkie i do tego pięknie pachnie!
Szukam czegoś z kapsułki - nie ma! - Jest super.
A na koniec wielkie ŁAŁ za łatwość dozowania.
czyli,
Kapsułka sprawdziła się rewelacyjnie i od dziś to ona za gości w domu na stałe!:D






Dawno, dawno temu....

Cześć.
Dawno mnie tu nie było, oj bardzo dawno..
No cóż, tak jakoś wyszło.
Wiele spraw na głowie, przeprowadzka, remont itp., przez co na jakiś czas zapomniałam o blogu.;/
Alę obiecuję to już się nie powtórzy. O nie, nie! :D
Wracam do Was w nowym roku, z nową mocą i nowymi notkami.
Na początek blog przejdzie metamorfozę, a później ruszamy już pełną parą!
Do następnej notki :)

SKARB MATKI - DELIKATNA PIANKA DO MYCIA CIAŁA - RECENZJA

Jakiś czas temu wraz z moją córcią otrzymałyśmy do zrecenzowania produkty od firmy SKARB MATKI , za co bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy.
Otrzymałyśmy aż trzy pełnowartościowe produkty o których pisałam TU.
Jako pierwsza w kolejce do rzetelnej recenzji jest DELIKATNA PIANKA.

Recenzja.



Kąpiel w pianie..? 
Jeśli w wielkiej pianie to tylko z Pianką od Skarbu Matki.!

Od producenta.

Delikatna pianka do mycia Skarb Matki, łagodnie oczyszcza i nawilża skórę ciała i twarzy. Zawiera pochodne oliwy z oliwek, glicerynę oraz łagodne substancje myjące powierzchniowo-czynne. Dzięki formie pianki umożliwia precyzyjną i delikatną higienę ciała, nie naruszając przy tym naturalnego pH skóry. Zalecana do codziennego stosowania.
Wyrób posiada atest Państwowego Zakładu Higieny oraz opinię IMiDz. 

* nie zawiera mydła
* zawiera naturalną oliwkę
* lekko natłuszcza i nawilża
* doskonale myje nie podrażniając delikatnej skóry dziecka
* idealna do masażu przy każdej kąpieli
* bez barwników
* polecana dla dzieci i dorosłych ze skłonnością do alergii 







Skład.

Aqua, Sodium Lauretf Sulfate (and) Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth-3 Sulfosuccinate, Glicerine, PEG-7 Olive Oil, Glycereth-26, Parfum, DMDM hydantoin, Citric Acid.



Moja opinia.

Z kosmetykiem w formie pianki spotkałam się po raz pierwszy, mimo iż od siedmiu miesięcy jestem mamą, a wcześniej byłam niania. 
Zacznijmy od opakowania. Wygodna plastikowa buteleczka, z bardzo, bardzo praktyczną pompką dzięki której produkt łatwo się dozuje w ilości odpowiedniej do kąpieli dziecka.
Wcześniej inne produkty rozlewały mi się, butelki były upaćkane a co najgorsze, zawsze wlewałam do wanienki zbyt wiele produktu, przez co moja Niunia nurkowała w górze piany :P
Dzięki praktycznej pompce - problem znikł! ;)
 Dodatkowo posiada zabezpieczenie 'przed dziećmi', aby nasze urwisy przypadkiem nie wycisnęły calej pianki podczas zabawy ;)
Pianka. Sama pianka przypomina mi chmurkę ;D 
Delikatna, łagodna, gęsta o przyjemnym zapachu pianka doskonale myje ciało naszego maluszka. Nie rozpuszcza się od razu, łatwo się spłukuje. Skóra mojego maluszka jeszcze długo przyjemnie pachnie i co najważniejsze nie podrażnia .



Mam Bite & Relax Phase 1 - foto i wideo recenzja.

Cześć.
Dziś recenzja, która powinna pojawić się już dawno temu.
No, ale z racji iż mam ograniczony limit internetu dodaję notki jak dodaje.
Mam tylko 7 GB na cały miesiąc, co jest winą mojego męża, który stwierdził iż takowy limit mi wystarczy - a nie wystarczy!
Apropo, gdybym chciała zwiększyć limit u swojego operatora, to czy będę musiała ponieść tego jakieś koszty.. może się orientujecie? ;)

Dobra, dobra.
Dość już o moim internetowym limicie czas na recenzję ;)



To już ostatnia recenzja produktów, które otrzymała moja córcia do testów dzięki uprzejmości firmy Mam.


Mam Bite & Relax Phase 1 






Krótkie przypomnienie.

Mam Bite & Relax Phase 1 to mini gryzak zaprojektowany specjalnie dla dzieci w pierwszej fazie ząbkowania. Zapewnia szybką ulgę szczególnie w okolicy przednich zębów.

*4 struktury powierzchni i 2 rodzaje materiału
zapewniają urozmaicenie podczas gryzienia. 
*Bardzo miły i ultralekki idealny poza domem, 
optymalny dla dzieci od 2 miesiące życia.

Dostępny w trzech kolorach

*różowy
*niebieski
*zielony

Cena: 22,50


Recenzja:

Chociaż gryzak przeznaczony jest dla dzieci od 2 miesiąca życia, moja córcia dopiero po skończeniu 3 miesiąca się do niego przekonała.
Na początku miała z nim malutkie problemy. Chciała używać go bardziej jako smoczka, ale i tak się nie dało:P
Oczywiście nie poddawałyśmy się i metodą prób i błędów Lenka załapała że gryzaczek służy właśnie do gryzienia i ciamkania a nie do ssania.
Od razu na twarzy mojej córci pojawił się wielki uśmiech.

Gryzaczek jest naprawdę ultra lekki a do tego posiada pojemniczek, dzięki któremu mogę wszędzie go ze sobą zabrać bez obawy że się zabrudzi.
Mogę w nim również wygotować gryzaczek, gdy tylko się zabrudzi. 
Dzięki Mam Bite&Phase 1 maluszek trenuje też chwytanie i wkładanie do buzi.

Jak dla Nas, jest to gryzaczek i zabawka idealna.
Przynosi szybką ulgę, gdy swędzą i bolą dziąsła.
A jak fajnie można sobie nim pomachać, i do niego pogadać ;D 

TAKI MAŁY, TAK WIELE ZASTOSOWAŃ, TAK CIESZY!!!!



Foto relacja.







Na załączonych zdjęciach Lenka miała 3 miesiące.
Jak widać Lenka bardziej wolała trzymać gryzaczek.


Wideo relacja.






Lenka - pół roku.
Gryzaczek, machadełko w jednym ;))