Kosmetyki do pielęgnacji włosów marki Garnier są mi od zawsze bardzo bliskie. Seria goodbye damage odratowała kilka lat temu odratowała moje włosy po nieudanym rozjaśnianiu.
O maskach do włosów Garnier Fructis swego czasu było bardzo głośno a ja niebyła bym sobą, gdybym nie wypróbowała jednej z nich. Skusiłam się na czerwoną wersję, czyli GOJI HAIR FOOD, którą zużyłam całą już jakiś czas temu.
Goji Hair Food wzbogacone o jagody goji z Chin został opracowany specjalnie po to, by zachować energię i blask włosów farbowanych. Formuła została wzmocniona przez moc kryjącą się w jagodach goji, by utrzymać żywy i soczysty blask włosów farbowanych.