września 09, 2020

Misie na zdrowe włosy i misie na zdrowe paznokcie. Suplement diety w postaci żelek od Noble Health

żelki na włosy żelki na paznokcie. suplement diety w postaci zelek

Jesień to czas, kiedy dbam o odporność, najlepiej jak się da, stosując suplementy oraz wspomagając się naturalnymi produktami, które również przyczyniają się do wzrostu odporności jak na przykład domowy sok z aronii. Jesień to także czas, kiedy mocniej dbam o osłabione włosy po lecie oraz paznokcie, które latem na działce nie jedno przeszły. W tym sezonie o moje włosy, jak i paznokcie dbają oczywiście suplementy, ale nie takie, jakie znamy w formie tabletki a w postaci pysznych żelków.

Noble Heath Misie na zdrowe włosy.


Suplement diety w postaci żelek w kształcie misia. Każdy z misiów na zdrowe włosy ma pyszny  pomarańczowy smak i aż 12 składników odżywczych, które zadbają o nasze włosy. Znajdziemy w nich biotynę, cynk, selen, niacynę, witaminę A, witaminę E, tiaminę, kwas pantotenowy, witaminę B12, witaminę B6, cynk oraz mangan.

Należy przyjmować 2 misie dziennie.

Noble Heath Misie na zdrowe paznokcie.


Misie na zdrowe paznokcie o pysznym porzeczkowym smaku zawierają 11 składników aktywnych, w tym szereg wyjątkowo ważnych dla paznokci. Znajdziemy w nich witaminę C, witaminę E, cynk, mangan, witaminę B6,witaminę A, kwas foliowy, selen, molibden, witaminę B12 oraz cynk.


Suplement diety na zdrowe włosy i paznokcie w postaci żelek

noble health

Misie na zdrowe włosy oraz misie na zdrowe paznokcie zamknięte są w plastikowych pojemnikach o wadze 300 g z etykietą oczywiście w misie. Każda część opakowania nadaje się do recyklingu, co jest bardzo ważne. Samym opakowaniom po zjedzeniu miśków można nadać drugie życie, stosując go jako pojemnik do przechowywania np. przypraw w kuchni. Ja mam zamiar je tek wykorzystać, bo idealnie się do tego nadają.

Żelki na włosy konsystencją nie przypominają popularnych żelków dla dzieci. Są o wiele bardziej miękkie i elastyczne. Jeżeli kiedykolwiek jedliście żelki, które lata temu można było kupić na wagę, to właśnie je przypominają i z wyglądu, smaku oraz swojej konsystencji. Smak żelków jest rewelacyjny! Za porzeczką i pomarańczą nie przepadam, ale w przypadku misiów na włosy i paznokcie muszę przyznać, że smak im wyszedł. Porzeczka jest delikatnie słodka, niecierpka a pomarańcza nie ma charakterystycznego posmaku goryczki.


Co do efektów, jakie dają misie, jestem już zadowolona, a zjadałam dopiero połowę opakowania [najchętniej zrobiłabym to od razu, zjadając całe opakowanie, takie są pyszne]. Na razie zauważyłam, że paznokcie zaczęły rosnąć dużo szybciej niż dotychczas co mi się bardzo, ale to bardzo podoba. Szybciej pozbędę się ich zniszczonej części i będę wreszcie mogła wrócić do malowania paznokci, co na obecną chwilę jest niemożliwe. Tak to jest, jak się grzebie w ziemi bez rękawiczek.

Jeżeli chodzi o włosy, to tutaj też już zauważyłam pierwsze efekty, jakim jest pojawienie się baby hair, które cieszą bardzo, ale potrafią uprzykrzyć życie :P Już widać, że kondycja włosa zaczyna się poprawiać. Włosy są bardziej błyszczące i mam wrażenie, że lepiej się układają.

Jedno opakowanie miśków wystarcza na miesiąc stosowania. Ja jestem po 2 tygodniach zajadania się pysznymi żelkami i już widzę bardzo dobre efekty, które za kolejne 2 tygodnie będą z pewnością powalające. Powiem szczerze, że nie liczyłam na to, iż suplement w formie żelków może tak pozytywnie zaskoczyć. Co prawda nie raz widziałam efekty, jakie uzyskały dziewczyny po przyjmowaniu żelek a wysyp baby hair na ich głowie był spektakularny, jednak jak sama czegoś nie spróbuję to nie do końca dam temu wiarę. Spróbowałam, dalej próbuję, już się przekonałam i wiem, że zachwyty dziewczyn były uzasadnione, bo te niepozorne słodkie miśki naprawdę działają.

A zapomniałam wam jeszcze wspomnieć, że jeżeli jesteście na diecie, na której wystrzegacie się słodyczy, a jednak macie na nie ogromną ochotę to misie na włosy idealnie wam je zastąpią i nie będzie to żaden grzeszek. Przecież dbacie o włosy i paznokcie.

Słyszeliście o suplemencie diety w postaci żelków. Mieliście okazję wypróbować misie na zdrowe włosy i misie na zdrowe paznokcie od Noble Health?

27 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nigdy takim suplemencie diety w formie żelków, ale mogłabym go stosować, nawet gdybym nie musiała, bo uwielbiam żelki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie suplementy to ja z przyjemnością mogę stosować! Muszę przyjrzeć się tym suplementom

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś niebieską wersję, ale ostatecznie karmiłam nią mężem, ja nie mogła się przekonać do smaku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio? ja nie lubię pomarańczy, ale w tej wersji jest mega. W sumie mogłaś miec starą wersję. Teraz jest nowy lepszy smak i jest mega.

      Usuń
  4. Gdzies o nich słyszałam, jeszcze nie wpadły mi w ręce. Ale czemu nie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o tych misiach i muszę przyznać, że już jakiś czas mam ochotę ich wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak to uroczo brzmi, że należy przyjmować dwa misie dziennie haha <3
    buziaki!!:*
    http://dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosowałam je i nigdy nie zapominałam o ich zażywaniu! Są pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super te misie i jakie fajne dawkowanie - dwa misie dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nich już dawno, nawet w zeszłym tygodniu przeglądałam dostępne wersje, planuje zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te żelki już mi gdzieś mignęły na blogach - słodko wyglądają!
    No i najważniejsze, super że działają:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam już o tych misiach, sama jednak ich nie stosowałam. Rzadko sięgam po tego typu suplementy.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie się żelki na włosy nie sprawdzają. Nie znoszę żelek więc ciężko mi po nie sięgać regularnie, dodatkowo mam wrażenie, że mają taki metaliczny smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też za żelkami nie przepadam, ale te są bardzo smaczne. Może miałaś starą wersję.Teraz jest nowy lepszy smak i z pewnością nie mają metalicznego posmaku.

      Usuń
  13. takich miśków jeszcze nie stosowałam, myślę że mogłyby mi pomóc bo moje paznokcie wymagają regeneracji

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie stosowałam takich misiów, ale może czas najwyższy. Na jesień moje włosy bardzo się osłabiają. Może to jest rozwiązaniem mojego problemu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś miałam Misie na zdrowe włosy i też byłam zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że odwiedzasz mój blog.