Nowości w mojej kosmetyczce. Kosmetyki Pixi z serii +Rose

seria z różą Pixi

Nic tak nie uszczęśliwia jak paczki PR od Pixi, które nie tylko są pięknie, zapakowane z dbałością o każdy nawet najmniejszy szczegół, ale i wypełnione po brzegi samymi kosmetycznymi perełkami marki. Ja już to kiedyś mówiłam, ale się powtórzę... Marka Pixi swoimi pięknymi paczkami PR potrafi docenić bloggera/influencera, z którym współpracuje i z całą pewnością wiele firm powinno brać z nich przykład. Chyba się ze mną zgodzicie?

Paczka PR Pixi

Już kiedyś wspominałam, że bardzo lubię kosmetyki marki Pixi. I nie mówię tego dlatego, że od dłuższego czasu regularnie współpracuję z marką, (wiele osób tak mówi, a nawet nie poznają kosmetyku, a jedyne co zrobią to zdjęcie na insta, które w tej samej chwili ląduje na olx czy innych portalu sprzedażowym), ale dlatego, że ja te kosmetyki próbuję na sobie i dla mnie są one naprawdę świetne. Z wszystkich kosmetyków tej marki, jakie dotychczas miałam okazję poznać (a było ich naprawdę bardzo dużo) może raptem 3-4 nie spełniły moich oczekiwań, cała reszta była i jest super. Kilka z zasłużyło również na miano moich ulubieńców, zresztą nie tylko moich, bo także moich koleżanek, które z mojego polecenia zakupiły kosmetyki tejże marki. (Dla przypomnienia, kosmetyki Pixi możecie kupić np. w Sephora).


Wróćmy jednak do zawartości ostatniej paczki PR od Pixi, w której znalazły się aż 4 kosmetyki z kultowej już serii +Rose, a dokładniej: pomadka, rozświetlacze i olejek do twarzy.



Pixi +Rose Esence Oil. Trójfazowy olejek

trójfazowy olejek do twarzy

Trójfazowy odżywczy olejek esencjalny nasycony odmładzającą różą odżywia, uspokaja i nawilża. Błyskawicznie wchłaniany olejek esencjalny pozostawia skórę zroszoną i ożywioną, zapewniając jej doskonałe przygotowanie do makijażu.


Olejek zamknięty jest w kartonowym opakowaniu w kolorze pastelowej zieleni, która jest znakiem rozpoznawczym marki. Na kartoniku widnieje nadruk róż, które nawiązują do serii kosmetyków. Sam olejek zamknięty jest w szklanej kwadratowej buteleczce z aplikatorem w formie wygodnej pipety, dzięki której łatwo zaaplikować odpowiednią ilość olejku na twarz.


Olejek należy aplikować na czyszczoną i osuszoną skórę twarzy. Przed użyciem należy wstrząsnąć produktem, aby trzy warstwy, które widzimy na zdjęciu, połączyły się w jedną całość. Olejek może być stosowany solo, pod krem lub jako baza pod makijaż.


Na temat działania na razie się nie wypowiem, gdyż na chwilę obecną używam innych kosmetyków w pielęgnacji, także musi poczekać jeszcze chwilę na swoją kolej.


Pixi +Rose Radiance Perfector

rozświetlacz w płynie

Delikatnie zabarwiony różany balsam do cery rozjaśnia skórę, nadając jej perłowe wykończenie.


Radiance Perfector otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, które w swoim wnętrzu skrywa poręczną tubkę z produktem o pojemności 25 ml. Tubka zamykana jest na zakrętkę, pod którą znajduje się wąski aplikator z niewielką dziurką, przez którą łatwo wydobyć produkt z opakowania.


Kosmetyk o nieco dziwnej konsystencji można tak powiedzieć, ponieważ podczas aplikacji trzeba nieco uważać. Zbyt mocne i niekontrolowane naciśnięcie tubki powoduje, szybkie wydostanie się kosmetyku w bardzo dużej ilości i to tylko dlatego, że konsystencja produktu jest dość rzadka, jednak nadal stała. Przypomina ona płynny podkład, który jest rzadki, ale nie spływający z twarzy, dzięki czemu łatwo aplikować kosmetyk punktowo na twarz, bez obaw, że coś nam spłynie.


Jeżeli chodzi o radiance perfector to teoretycznie jest to balsam do twarzy, choć ja odbieram go bardziej jako taki hmm... róż w płynie i serum poprawiające wygląd cery w jednym, a dlaczego? A dlatego iż, ten kosmetyk możemy stosować jako rozświetlacz aplikując go punktowo na kość policzkową, łuk kupidyna czy łuk brwiowy bądź jako balsam na całą twarz, a nawet ciało (choć tutaj bym się wstrzymała, bo kosmetyku jednak jest zbyt mało, aby stosować go jako balsam do całego ciała), aby pięknie rozświetlić skórę i nadać jej pięknego blasku a jest czym rozświetlać, ponieważ kosmetyk wypełniony jest mnóstwem połyskujących mikro drobinek, które przepięknie odbijają światło, dając efekt cudownego, a jednocześnie subtelnego glow. Będzie przepięknie wyglądać na opalonej cerze.


Pixi +Rose Glow-y Powder

rozświetlacz z mocnym glow

Jedwabiście miękki rozświetlający puder do twarzy, nasycony ekstraktem z róży odżywia i pielęgnuje
cerę. Zawiera ceramidy, które zapewniają skórze uwalnianie wilgoci w czasie, jednocześnie tworząc świetliste wykończenie, a także odżywia i dodaje blasku każdej cerze



Rozświetlacz otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, które w swoim wnętrzu skrywa okrągłe plastikowe pudełeczko z pudrem z zamknięciem na zakrętkę o wadze 11,4 g. Rozśwetlacz o przyjemnej satynowej konsystencji jest bardzo łatwy w aplikacji czy to pędzlem, gąbeczką czy paluszkiem. W zależności od tego jak lubicie aplikować tego typu produkty, zawsze będzie dobrze.


Rozświetlacz można stosować na dwa sposoby: tradycyjnie jako rozświetlacz, który rozświetli skórę mnóstwem połyskujących drobinek w kolorze różu i jako puder bądź róż, jednak w tym przypadku mam nieco mieszane uczucia. Brokatowe plamy jako róż nie będą korzystnie wyglądały, podobnie jak cała rozświetlona twarz mnóstwem różowych drobinek... Ja jednak zostanę przy używaniu tego kosmetyku jako tradycyjny rozświetlacz, bo w tej roli spisuje się on naprawdę świetnie. Pięknie rozświetla, co ma rozświetlić, utrzymuje się na swoim miejscu praktycznie przez cały dzień, bez konieczności poprawek, a także bardzo dobrze sprawdza się w roli połyskującego cienia do powiek. Czego chcieć więcej?

Pixi +Rose Lip Nourisher

pomadka ochronna barwiąca

Zainspirowany naturą balsam do ust nasączony różą nawilża, wygładza, zmiękcza i odżywia usta, nadając im subtelnego blasku i delikatnego koloru.


Pomadkę otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, które w swoim wnętrzu skrywa docelowy kosmetyk. Pomadka zamknięta jest w plastikowym, wykręcanym opakowaniu typowym dla tego typu produktów.


Pomadka na pierwszy rzut oka wygląda na mocno na pigmentowany kosmetyk do makijażu w kolorze krwistej czerwieni z subtelną nutką różu, która ukryła się w środku. W rzeczywistości jest to odżywczy balsam do ust o lekko tłustawej konsystencji, który zapewnia jedynie delikatne pokrycie ust kolorem, praktycznie nie widoczne, zaś różowy rdzeń pomadki odpowiedzialny jest za odżywienie i nawilżenie skóry ust. A jak oceniam samo działanie pomadki? A no prawidłowo. Dobrze nawilża i odżywia skórę ust, wygładza, pielęgnuje, a także chroni je przed mrozem i wiatrem.




*Kosmetyki, które otrzymałam w paczce PR, nie posiadały dodatkowych kartonowych opakowań, dlatego też nie ma ich na zdjęciach.

najlepsze kosmetyki od Pixi


Mieliście okazję poznać już kosmetyki PIXI?

Komentarze

  1. Same cudowności, kolory już bardzo Wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kojarzę te kosmetyki ale nigdy ich nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten rozświetlacz mnie urzekł. Markę znam jedynie z sieci, osobiście testowałam jedynie glow tonic i bardzo go lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego zestawienia bardzo zainteresował mnie olejek i możliwe, że się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kosmetyki Pixi i mam ich całkiem sporo. Szczególnie kolorówka mi się sprawdza. Bardzo lubię ich cienie do powiek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak poznałam juz kosmetyki Pixi i mam wśród nich kilku swoich ulubieńców. Ten zestaw też miałam okazję poznać, jednak zapach różany nie jest dla mnie więc podarowałam go koleżance.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie miałam okazji stosować tych kosmetyków, ale przyznać trzeba, że ta paczka PRowa robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Markę kojarzę, jednak nie miałam kosmetyków od nich. Może kiedyś coś zakupię od nich. Cudowne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  9. O super ;) Też je mam ;) Właśnie zabieram sie za napisanie posta na insta z nimi hehe Wyglądaja super 👌

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. To motywuje mnie do dalszej pracy.

instagram