PHYSALIS Dyfuzor ultradźwiękowy do olejków eterycznych

dyfuzor ultradźwiękowy zapachowy

Bardzo lubię aromaterapię, do której używam tylko i wyłącznie dobrych jakościowo olejków eterycznych, które mają wiele zastosowań oraz pomagają na wiele dolegliwości. Dotychczas zbawienny aromat olejków eterycznych uwalniałam w sposób tradycyjny, czyli przy pomocy kominka zapachowego, do którego wlewamy wodę, dodajemy kilka kropelek olejku i odpalamy tealight. Nie jest to zła opcja, jednak dla mnie na dłuższą metę zbyt męcząca, a bo to tealight zgasł, a to brakło wody w kominku i pękł...


Powiedziałam sobie dość i zaczęłam szukać łatwej praktycznej alternatywy dla kominka zapachowego, którą znalazłam w sklepie bee.pl w postaci genialnego ultradźwiękowego dyfuzora PHYSALIS perisa do olejków eterycznych.


PHYSALIS Dyfuzor ultradźwiękowy do olejków eterycznych persia

dyfuzor zapachowy na prąd

Dyfuzor ultradźwiękowy, który przy pomocy wysokiej częstotliwości drgań rozprzestrzenia aromatyczny zapach, który ma zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Zalecana powierzchnia stosowania: od 10 do 30 m2.

Instrukcja obsługi: włożyć wtyczkę do gniazdka, otworzyć obudowę, wlać wodę do zbiornika, dodać olejek eteryczny, zamknąć obudowę, włączyć.

Jak działa dyfuzor ultradźwiękowy?


Urządzenie rozpyla mieszaninę wody i olejków eterycznych na miliony mikrocząsteczek w postaci mgiełki. W efekcie tego oczyszcza powietrze, nawilża i daje subtelny zapach.

aromaterapia na co jest dobra

Dyfuzor PHYSALIS perisa  otrzymujemy w nie dużym kartonowym opakowaniu, którego wnętrze skrywa docelowy produkt, czyli dyfuzor o ciekawym oryginalnym nowoczesnym kształcie i białym kolorze, dzięki czemu idealnie wpasuje się w każde wnętrze, kabel USB, wtyczkę do gniazdka oraz instrukcję. 


jak działa aromaterapia


Dyfuzor nie jest duży, ma kształt lekko spłaszczonego owalu z wystającym otworkiem u góry, przez który wydostaje się mgiełka zapachowa.

Dyfuzor perisa zasilany jest prądem z gniazdka, co jest bardzo wygodną opcją, ponieważ nie muszę dokupować do niego ciągle baterii, które jak wiadomo, szybko się wyczerpują.


Dyfuzor jest bardzo łatwy w obsłudze. Wystarczy podłączyć wtyczkę do gniazdka, zdjąć górną część obudowy dyfuzora, wlać wodę do odpowiednio wyznaczonego poziomu, dodać kilka kropel ulubionego olejku eterycznego, zamknąć obudowę/pojemnik, włączyć i gotowe!



Urządzenie od razu uwalnia przepięknie pachnącą mgiełkę. Jej zapach roznosi się niemal błyskawicznie po całym mieszkaniu, wprawiając wszystkich od razu w dobry nastrój. Dyfuzor posiada dotykowy bardzo intuicyjny włącznik. Od razu po włączeniu cały się świeci tym samym pełni nie tylko funkcję dyfuzora, ale i małej lampki nocnej z przyjemnym żółtym ciepłym światłem.

Co najbardziej mi się podoba w tym dyfuzorze to to, że mgiełka, choć widoczna jest "sucha", czyli nie osiada wokół dyfuzora na meblach czy podłodze, więc nic nie jest mokre, a ja tym samym mam pewność, że pod wpływem wody nie zniszczę mebli czy sprzętu, który stoi w obrębie dyfuzora. Kolejnym ważnym dla mnie atutem tego urządzenia jest czas pracy, który dzięki zasilaniu z sieci jest właściwie nie skończony, ale chodzi mi tu o czas, w jakim uwalniana jest mgiełka zapachowa... jest on naprawdę bardzo, ale to bardzo długi...

Czy warto kupić dyfuzor ultradźwiękowy?


Odpowiedź jest prosta - zdecydowanie TAK! Dyfuzor ultradźwiękowy jest to znacznie lepsze urządzenia do stosowania w aromaterapii i przede wszystkim wygodniejsze aniżeli sam kominek zapachowy. Działa dłużej i od razu po włączeniu, przyjemnie i intensywniej (pomimo dodania małej ilości olejku eterycznego) uwalnia zapach olejków, tym samym potęgując i przyspieszając jego działanie, a na tym chyba najbardziej wszystkim zależy.

Dyfuzor ultradźwiękowy perisa możecie zamówić tak jak ja w sklepie bee.pl a przy okazji kupić do niego dobrej jakości naturalne olejki eteryczne, ponieważ sklep ma bardzo bogaty i różnorodny asortyment, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Taki dyfuzor będzie również świetnym pomysłem na prezent dla bliskiej osoby. Ja mam w planie zamówić jeszcze jeden dla mojej mamy :)

Stosujecie aromaterapię? Czego używacie do uwalniania zapachu olejków eterycznych? 



*post we współpracy ze sklepem bee.pl

Komentarze

  1. Pięknie wygląda. Moja siostra uwielbia takie rzeczy, a niedługo ma parapetówkę, więc w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mówiąc szczerze dość ciekawe połączenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam też dyfuzor,ale innej marki. To naprawdę bardzo przydatne urządzenie. Kiedy boli mnie głowa używam olejku lawendowego, a gdy jesteśmy chorzy sosonowego, czy eukaliptusowego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To dobrze, że warto jest zaopatrzyć się w ten dyfuzor. Sporo osób go poleca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaważyłam, że w ostatnim czasie dyfuzory stały się jeszcze bardziej popularne. W końcu sama muszę sobie taki sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiam się nad zakupem takiego sprzętu. Lubię kiedy w domu unosi się przyjemny aromat.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda uroczo. Mam w swoim domu dyfuzor, ale w kształcie ananasa w stylu glamour. Lubię go używać.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za każdy komentarz. To motywuje mnie do dalszej pracy.

instagram